Poronienie

Z własnego niestety doświadczenia wiem, jak niespodziewane, trudne i bolesne to doświadczenie. Na szczęście dzisiaj dziecko jest uznawane przez nasze Państwo za człowieka od początku jego istnienia i choć lekarze mogą się sprzeciwiać, mamy prawo domagać się  zrozumienia, godnego pogrzebu, pomocy psychologicznej i duszpasterskiej niezależnie od wieku i wagi utraconego maleństwa, a także płatnego urlopu macierzyńskiego (8 tygodni należne matce). Jak bardzo jest to nam potrzebne wiedzą psycholodzy oraz ci rodzice, którzy do dzisiaj nie poradzili sobie z traumą utraty dziecka. Choć wciąż jeszcze procedury są mocno sformalizowane, to warto wiedzieć jakie mam możliwości i prawa w tej trudnej sytuacji.

 

Gdzie szukać pomocy psychologicznej i wsparcia duchowego dla rodziców po stracie dziecka we Wrocławiu:

  • Działają darmowe przyparafialne Poradnie Rodzinne finansowane przez Urząd Miasta, a w nich psycholodzy, duszpasterze, terapeuci NEST (terapia między innymi dla osób przeżywających traumę po stracie dziecka – jest prowadzona w Specjalistycznej Poradni Rodzinnej) – spis Poradni i godziny przyjęć na stronie Archidiecezji Wrocławskiej.
  • grupę psychoedukacyjnę
  • spotkania indywidualne
  • grupy terapeutyczne
  • szkoła rodzenia dla rodziców po stracie dziecka
  • szkolenia dla personelu medycznego
  • na stronie wiele przydatnych artykułów i wieloaspektowa pomoc dla rodziców
  • Bardzo dużo pomocnych tekstów i informacji można znaleźć na stronie Poronienie.pl Strona ta została opracowana, by poprzez artykuły dotyczące żałoby, pomocy psychologicznej, wykazy koniecznych badań, akty prawne oraz linki do materiałów związanych z tym tematem pomóc kobietom po stracie dziecka w uzyskaniu potrzebnych informacji oraz w przygotowaniu się do kolejnego macierzyństwa. Polecam gorąco!
  • Polecam także serwis: Dlaczego? , a w szczególności zakładkę o grupach wsparcia, spotkaniach i rekolekcjach dla rodziców przeżywających śmierć dziecka i głęboką żałobę. Twórcy serwisu są także zaangażowani w organizowanie dni dziecka utraconego:
  • Dyżur telefoniczny Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu (pomoc prawna) tel. 692 006 778
  • Bezpłatna infolinia Biura Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia: 0 800 190 590

Do czego masz prawo?

  1. Masz prawo nazywać dziecko dzieckiem i pochować je na cmentarzu. Nie tylko masz prawo, ale jest Ci to potrzebne, aby dobrze przeżyć okres żałoby, móc pójść na cmentarz pomodlić się i powoli pożegnać ze swoim maleństwem. Twoje dziecko musi mieć miejsce w waszej rodzinie! W tym celu musisz zebrać trochę dokumentacji. Najpierw w szpitalu trzeba zgłosić, że będziesz chciała pochować dziecko i potrzebujesz akt urodzenia/zgonu – najlepiej zrobić to przed wypisem.
  2. Masz prawo do rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Szpital wystawia w takiej sytuacji tzw. pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka. Przysługuje ono każdemu dziecku (medycznie płodowi, zarodkowi), bez względu na czas zakończenia ciąży. W USC otrzymasz wtedy skrócony akt urodzenia dziecka z adnotacją, że urodziło się martwo.  Akt urodzenia z odpowiednią adnotacją jest jednocześnie ‚aktem zgonu’. Potrzebny jest on do przeprowadzenia pogrzebu, uzyskania urlopu macierzyńskiego oraz wypłaty zasiłku z ZUS.
  3. Prawo do rejestracji dotyczy także tych dzieci, które zostały poronione/urodzone w domu.
  4. Prawo do rejestracji dziecka w USC dotyczy także dzieci, które zostały poronione/urodzone poza granicami Polski, nawet jeśli państwo, w którym doszło do poronienia/porodu prawo to ogranicza np. ze względu na długość trwania ciąży.
  5. Masz prawo do urlopu macierzyńskiego (lub zasiłku macierzyńskiego, jeśli przebywasz na urlopie wychowawczym). W przypadku narodzin martwego dziecka kobiecie przysługuje 8 tygodni urlopu. W pracy należy przedstawić skrócony odpis aktu urodzenia martwego dziecka z USC. Nie ma potrzeby składania zaświadczenia lekarskiego o odbytym porodzie (urodzeniu).
  6. Masz prawo do pochowania dziecka (jego ciała czy szczątków), bez względu na czas zakończenia ciąży. Szpital wydaje wtedy Kartę Zgonu. Dokument ten potrzebny jest na cmentarzu komunalnym, aby pochować dziecko.
  7. Masz prawo do uzyskania zasiłku pogrzebowego – bez względu na czas zakończenia ciąży. W ZUS-ie należy przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do świadczeń oraz akt zgonu z USC. W sytuacji, gdy akt zgonu nie został sporządzony (dziecko urodziło się martwo) przedstawia się akt urodzenia z adnotacją o martwych narodzinach.
  8. W szpitalu masz prawo do uzyskania informacji.
  9. Masz prawo, jak każdy pacjent, do uzyskania dokumentacji medycznej.

Informacje ze strony: www.poronienie.pl

Lista badań po poronieniu. Z taką listą można udać się do prowadzącego Cię lekarza ginekologa. Po dokładnym wywiadzie powie Ci, które z nich faktycznie powinnaś zrobić, aby jak najlepiej przygotować się do następnej ciąży. Na pewno warto zacząć prowadzić obserwacje cyklu i skonsultować się z lekarzem specjalizującym się w Naprotechnologii, który będzie  miał więcej narzędzi do zdiagnozowania prawdopodobnych przyczyn poronienia.

Pogrzeb katolicki

Pogrzeb dziecka nieochrzczonego

W Polsce Konferencja Episkopatu Polski wydała zgodę na pogrzeby kościelne dzieci, które zmarły przed chrztem, jeśli rodzice chcieli je ochrzcić. Zgoda ta obejmuje również mszę świętą pogrzebową. W innych krajach mogą obowiązywać inne przepisy niż w Polsce.

„Bóg zna swoje stworzenia od początku ich istnienia i wszystkie ogarnia swoją miłością. Z serdecznym współczuciem modlimy się razem z rodzicami i opłakującymi to dziecko i polecamy je miłosierdziu Jezusa Chrystusa, który umarł za wszystkich ludzi.”

Ponieważ Kościół jednoznacznie nigdy nie orzekł, co się dzieje z dziećmi nieochrzczonymi po ich śmierci, nie ma więc w tekstach pogrzebowych wyraźnego stwierdzenia, że dziecko jest w niebie. Chrystus umarł jednak za wszystkich i ta wiara w Jego miłosierdzie obejmujące wszystkich ludzi bez wyjątku dominuje w odmawianych modlitwach. Wspominane jest pragnienie chrztu dla zmarłego dziecka i właśnie to pragnienie wody chrztu ma symbolizować pokropienie trumny wodą święconą.

Modlitwą objęci zostają też rodzice i bliscy dziecka, by zostali umocnieni w ufności, że dziecko jest pod Bożą opieką i pocieszeni w smutku po stracie.

Msza w czasie pogrzebu dziecka nieochrzczonego

Jeśli rodzice tego pragną, nic nie stoi na przeszkodzie, by została odprawiona msza święta podczas pogrzebu dziecka nieochrzczonego. Możliwe jest odprawianie takiej mszy z trumną z ciałem dziecka w kościele, jeśli takie są miejscowe zwyczaje podczas pogrzebów.

„Boże, Ty przenikasz ludzkie serca i udzielasz im pociechy. Ty znasz wiarę tych rodziców. Utwierdź ich przekonanie, że dziecko, które opłakują, ogarnia Twoja ojcowska miłość.”

Testy odmawianych modlitw, specjalnie dostosowane do sytuacji straty dziecka nieochrzczonego, wskazują, że jest to raczej msza w intencji tych, którzy cierpią z powodu straty dziecka. Dziecko żyło zbyt krótko, nie zdążyło zgrzeszyć, stąd nie trzeba się modlić za nie. To rodzicom i bliskim potrzebna jest pociecha w smutku i nadzieja na spotkanie z dzieckiem w niebie.

Fragment opracowania ze strony Poronienie.pl

Modlitwa matki po poronieniu dziecka.

Boże, nasz Ojcze, czas upływa, a mnie łzy napływają do oczu, w sercu mam jakby ciężar…

Ty dobrze wiesz, jak bardzo chciałam urodzić to dziecko, które nosiłam w sobie. Świadomie i dobrowolnie nie robiłam niczego przeciwko niemu ani przeciw jego życiu, a jednak… stało się…! Umarło, zanim mogłam je zobaczyć, przytulić, nakarmić; zanim ono mogło zobaczyć świat i twarze swoich rodziców.

Wierzę jednak, że to dziecko żyje u Ciebie i jest szczęśliwe. To powinno mnie uspokajać, tym bardziej że nie było w tej śmierci mojej winy, bo nie miałam złej woli.

Jednak szatan korzysta z mojego smutku, próbuje uderzać w moje serce i wchodzić między mnie a Ciebie, mój Ojcze Niebieski! Chce koniecznie wzbudzić we mnie wyrzuty sumienia, że może coś zaniedbałam, za mało się oszczędzałam, mogłam coś jeszcze robić. Przez to chce wejść między Ciebie i mnie, wzbudzić lęk, rozgoryczenie, poczucie życiowej pustki, chce mnie odciągnąć od modlitwy. Boże, nie pozwalaj mu na to!

Przezwyciężając tę „chmurę”, która mnie otacza i dusi, z pewnym wysiłkiem modlę się do Ciebie:

Dziękuję Ci, Boże, za tak krótkie życie ziemskie tego maleńkiego dziecka, przez które zdążyło sobie ono zasłużyć na szczęście wieczne! Wielbię Cię w wypełnieniu się Twojego Ojcowskiego planu wobec niego i w Twojej decyzji, by właśnie w tej, a nie w innej godzinie, posłać Anioła Śmierci po jego duszę. Ty wiedziałeś, co jest dla niego najlepsze, i to właśnie otrzymało z Twej dobroci. Umierając, uniknęło okazji do grzechu i pokus szatana.

Pozwól mi, Boże, spotkać moje dziecko w chwale Nieba, a teraz wysłuchaj jego modlitw, które zanosi do Ciebie za swoimi bliskimi. Na jego prośbę napełnij moje serce swoim pokojem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 Dekalog osieroconych rodziców

1. Nie obwiniaj siebie za to, co się stało. Nie miałaś wpływu na to, że doszło do poronienia.

2. Nie jesteś jedyną osobą, którą ta strata boli. Rozejrzyj się wokół: jest Twój partner, są inni bliscy. Oni także cierpią z powodu Poronienia.

3. Nie pozwól, aby wmówiono Ci, że nic nie zaszło. Jeśli czujesz, że wydarzyło się coś ważnego, rozegrał się dramat, cierpisz, nie staraj się za wszelką cenę o tym zapomnieć.

4. Nie udowadniaj światu, że dasz sobie radę. Korzystaj z każdej oferowanej pomocy. Pozwól bliskim, by się Tobą zaopiekowali. Skorzystaj z urlopu macierzyńskiego – ten czas ciszy i samotności jest Ci potrzebny.

5. Nie traktuj siebie w kategoriach osoby wyjątkowo poszkodowanej przez los. Znajdź ludzi, którzy przeszli przez to samo, uporali się ze stratą. Jest ich wokół wielu.

6. Nie uciekaj, nie zamiataj pod dywan. Alkohol, leki, praca do późnych godzin – przyniosą Ci ukojenie jedynie na krótko. Burza musi się wyszumieć, żałobę trzeba przeżyć. To jedyna droga.

7. Nie oczekuj, że wszystko będzie takie samo jak kiedyś. Poronienie to trudne przeżycie. Takie przeżycia nas zmieniają, choć to wcale nie znaczy, że tylko na gorsze.

8. Nie zakładaj, że nic dobrego Cię już nie spotka. Nie przysięgaj, że to była ostatnia próba, nie zarzekaj się, że rezygnujesz. Daj sobie czas.

9. Nie przyspieszaj niczego. Być może masz do życia podejście zadaniowe, starasz się „zaliczyć” kolejne etapy żałoby. Ale to naturalny proces, pewnych etapów nie da się przeskoczyć.

10. Nie próbuj na siłę zastąpić straconego dziecka innym. Zaproś kolejne na świat wtedy, gdy poczujesz się gotowa – a nie po to, by zapomnieć o poronieniu.

Propozycja nabożeństwa po stracie dziecka

Na koniec osobiście…

Owocem mojej straty dziecka jest strona, którą czytasz. Stworzyłam ją dzień po powrocie ze szpitala. Dzięki temu, że pracowałam wcześniej w Poradni Rodzinnej miałam sporą wiedzę teoretyczną na temat potrzeb rodziców, którzy tracą dziecko. Wiedziałam, że muszę przeżyć żałobę, jak ważne jest pochowanie dziecka, nazwanie go. Marysię straciliśmy 26.04.2011 w Święto Zmartwychwstania, poczęła się w Zwiastowanie, jej krótkie życie tak pełne symboli… Trzy tygodnie później pochowaliśmy ją na parafialnym cmentarzu, cały czas był przy mnie kochający mąż i najbliższa rodzina. Skorzystałam z urlopu macierzyńskiego – 8 tygodni należnych matce. To był bardzo potrzebny czas… Nie wiem czy dziś mogłabym spokojnie pisać te słowa, gdybym nie miała czasu na przepłakanie śmierci naszego maleństwa. W międzyczasie skorzystaliśmy z mężem z psychoterapii krótkoterminowej dla aniołkowych rodziców.  Po czterech miesiącach pojechałam na Rekolekcje Ignacjańskie – po tygodniu ciszy odważyłam się podziękować Bogu za dar krótkiego życia Marysi.

Dziś jest już we mnie mniej lęku, zaczynam dostrzegać małe codzienne radości. I choć wiem, że to jeszcze trochę potrwa, i że nigdy życie nie będzie wyglądało tak samo, to wierzę, że Łaska Boża działająca w czasie – leczy rany. Wierzę też, że wszystko w naszym  życiu ma sens i z każdego nawet bardzo trudnego doświadczenia, choć ono pozostanie obiektywnie trudne, Pan Bóg potrafi wydobyć dobro. Ja swoją drogę odnajduję pomagając ludziom w Poradni Rodzinnej, poprzez otwartą postawę, dzielenie się naszym doświadczeniem ze znajomymi, widzę, że zgłaszają się do mnie osoby, które przeżywają podobne doświadczenia i chcą porozmawiać.  A ja nie wstydzę się z nimi płakać, bo rozumiem…